obrazek

wiersz

fotogra

dadalej

 

 

i love it when
i wake up and
i expect to see a ceiling, but
i see
a different ceiling

 

-

wszystko mi się dziś przyśniło

wszystko mi się dziś przyśniło
bluzka sprawiająca wrażenie bycia daną w prezencie okazała się jedynie duplikatem tego co mam
respektowalny owner stał się potworem
jechałam na czuja w nieznanym mi kraju ojczystym
przez pole pszenicy
lekki blur, ciepły filtr
spałam
owszem
na podłodze

o ósmej obudziło mnie radio zet chillout
wciąż nie mogę znaleźć na skali trójki, pinu, jazzu, czegokolwiek
zwlokłam się z księżniczki na ziarnku grochu na dwóch materacach śpiącej,
obu zbyt miękkich
odsunęłam powieszone zamiast zasłon kapy
wbiło się światło, po raz pierwszy od kiedy przyjechałam widzę niebo
a trzeba zaznaczyć, że nie piję alkoholu

termometr za oknem google wskazuje 2 stopnie C
u ciebie zimniej: -2.
na bazie 6
u olki 19
chciałam się podzielić z tobą tą konstatacją praktycznego zastosowania globalnego ocieplenia
ale odwóciwszy się przybić piątkę mogłam jedynie furkoczącej kawiarce.
ale to dobrze, że ciebie nie ma.
nie widzisz, że zbiłam szklany pierścionek od ciebie
na skypie to jeszcze ujdzie.

zakończenie alternatywne:
ale to dobrze, że ciebie nie ma.
w starym rozciągniętym swetrze pochodzę, nieuczesana.

 

-

zen?
give me
ten

 

-

grecja I

muchy
pot
nieznośna lepkość bytu

 

grecja II

otoczona naturą i złymi okolicznościami słaniam się raczej zmaltretowana sprawdzając kolejne opcje. i po co to nie wiem, bo co wiem to już wiedziałam wcześniej i nic nowego nie. w kwestiach fundamentalnych.

upał w miłej niejakości (okrutna, zblazowana, zgorzkniała, a przecież słodownik)

 

-

w autobusie wydawało się, że jest mnóstwo opcji
młodość, starość, laska, czarny, biała, arab
ale wszyscy oddychali
a jeden koleś nawet się spierdział.

 

-

wciąż nie wierzę
mimo że na
riwierze

 

-

ja i mojawa
wyjąwszy objawy obaw
jesteśmy przedniejakości
nie powinno się tu wpuszczać byle kogo
choćby ze strachu.

 

-

mam dbałość o ciałość

 

-

jak długo jeszcze masz zamiar tak żyć?
kiedy wrócisz do kraju?
coraz bardziej oddalasz się od rodziny.
co dalej?
twoje mieszkanie jest nierozwojowe.

 

-

nabijam się

no więc powiedzmy podnoszę biodra
niby dociskam się do ciebie
powiedzmy lewą nogę zarzucam na ramię
podciągam się nią
nabijam
z siebie

 

-

morze mi sza
leje
się gorzka masa żołądkowa
na łóżku poniżej
zamarła szefowa

 

-

mam
omany
w emiratach

 

-

mam qatar
w emiratach

 

-

papa pająka


pewnego dna potworze drzwi do łazienki
a w wannie będzie siedział wielki pająk
z uczepionym dymkiem
i metrowymi chudymi nogami wywalonymi poza nawias
a w dymku będzie pisało
"to za wszystkie spuszczenia pod prysznica słuchawką"
?

-

 

lubię jak cię lubię
nie lubię jak nie lubię
lubię pisać wersy getrów
gdy wióry lecą z mojej wiary
lubię lubię
lubię lubię
lubię lubię
lubię lubię
lubię lubię
lubię lubię
lubię lubię
lubię lubię
lubię lubię
lubię lubię
lubię lubię
lubię lubię
lubię lubię

-

 

 

spięłam się
starałam się zrobić to ładnie
złapać wszystkie kosmytyki
ale żeby nie było widać że sie starałam
że niby ot tak
mimo chłodem

-

 

uśpij uśliń na pięć piętochwil
utul poturlaj poplącz loka
no pomul miętko
no

-

 

Podsiadło życzliwie w zamierzchłej przeszłości

-

Konkurs Poetycki Radiostacji 2000